Po lewej stronie. Jazda autem u królowej

Temat interesujący z wielu powodów, zaczynając od kierownicy po prawej i jazdy po lewej stronie, kończąc na rondach, które wyglądają jak zwyczajne skrzyżowania, ale oznaczone są odpowiednim, dobrze nam znanym znakiem drogowym (oznaczonym C-12 w załączniku do Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach – strona 85).

Całe życie jeździłem po prawej stronie, jadę do UK – co robić, jak żyć, jak uniknąć “dzwonu”?

Takie lub podobne pytanie nurtuje w pewnym momencie większość osób przemieszczających się z kontynentu na Wyspy Brytyjskie. Nie jest źle, można się nauczyć. W moim przypadku pomogło obycie się z ruchem drogowym w UK jako rowerzysta – najpierw poza jezdnią, później korzystając również z jezdni. Znam też osoby, które zjechały z promu albo wypożyczyły auto na lotnisku będąc tutaj pierwszy raz i jak gdyby nigdy nic włączyły się do ruchu. W razie wątpliwości co do własnych umiejętności warto wykupić godzinę albo dwie z instruktorem. Autochtoni oczywiście twierdzą, że ich auta są normalne,a przykładowym uzasadnieniem jest stwierdzenie, że w UK w trakcie zmiany przełożenia prawa (w domyśle wiodąca) ręka pozostaje na kierownicy (w domyśle – tak jest lepiej).

Polskie prawo jazdy w UK

Wyjątek: jeżeli prawo jazdy zostało wydane w UE/EEA w zamian za prawo jazdy spoza EU/EEA, to może być używane w UK tylko przez jeden rok

Co do zasady, prawo jazdy wydane w UE/EEA, może być przez mieszkańca Wielkiej Brytanii używane przez dłuższy z dwóch okresów

  • do osiągnięcia przez niego 70 roku  życia, albo
  • przez 3 lata od uzyskania statusu rezydenta. Na potrzeby podatkowe przyjmuje się, że następuje to automatycznie po spędzeniu tutaj 183 dni.

Innymi słowy, osoby, które uzyskają status rezydenta przed ukończeniem 67 roku życia, mogą korzystać ze swojego wydanego w UE/EEA prawa jazdy do ukończenia 70 roku życia, a pozostali – przez trzy lata od uzyskania tego statusu.

 Jeździć można, ale

Warto rozważyć wymianę prawa jazdy

Brytyjskie prawo jazdy pełni funkcję podobną do polskiego dowodu osobistego – jest dokumentem poświadczającym tożsamość, podpis, a także adres zamieszkania. Przy się w banku, na poczcie, przy zatrudnieniu. Warto pamiętać, że dokument ten nie uprawnia do przekraczania granicy. U niektórych ubezpieczycieli fakt posiadania brytyjskiego prawa jazdy może zaowocować niższą składką ubezpieczeniową.

Na drodze

Na drodze jest bardzo podobnie do kontynentu, tylko w lustrzanym odbiciu. Skręt w lewo jest mnie kolizyjnym manewrem niż skręt w prawo, a na rondzie poruszać się należy w kierunku zgodnym z kierunkiem ruchu wskazówek zegara. Na większych rondach jest to zazwyczaj intuicyjne, ze względu na ukształtowanie wjazdu na rondo oraz znaki pionowe i poziome. Mniej oczywiste na rondach zaprojektowanych jako kropka namalowana na środku skrzyżowania. Kolejnym poziomem wtajemniczenia jest magiczne rondo:

Magic-roundabout-wiki-public-domain

Prędkość

Teoretycznie… jest podobnie. Na terenie zabudowanym ograniczenie do 30mph (48km/h), poza terenem zabudowanym: na drodze jednojezdniowej – 60mph (95km/h), na drodze dwujezdniowej (w tym- autostradach) – 70mph (112km/h). Drobną różnicą, a także ciekawostką jest fakt, że teren zabudowany nie musi być tutaj oznakowany znakiem takim jak polski znak D-42 “obszar zabudowany”. Jeżeli obecne jest oświetlenie uliczne (nie musi być włączone) i nie ma znaków podwyższających lub obniżających dozwoloną prędkość, to obowiązuje ograniczenie do 30mph. Istotną różnicę natomiast widać w przestrzeganiu ograniczeń prędkości (i innych zasad ruchu drogowego). Oczywiście brytyjscy kierowcy święci nie są, jazda autem na całym świecie budzi, przynajmniej w niektórych kierowcach, instynkt rajdowca, ale bez dwóch zdań zachowań ryzykownych spotykam znacznie mniej. Pędzących na złamanie karku, wyprzedzających na trzeciego, wjeżdżających na skrzyżowanie na “pomarańczowym” i podobnych mistrzów kierownicy spotykam rzadko. Przez rok spotykam ich mniej, niż w ciągu trzech godziny podróży polską autostradą. Z czego może to wynikać? Zapewne dyżurny zestaw argumentów w różnych kombinacjach ma tu zastosowanie: dłuższa, powszechna tradycja podróżowania samochodem, lepiej rozwinięta sieć dróg szybkiego ruchu, wysokość i nieuchronność kary.

Wielka Brytania to naprawdę Wielki Brat

Kamery są na każdym kroku, również te działające w systemie ANPR (automatic number plate recognition), raportujące dane o poruszających się pojazdach do systemów sprawdzających, czy właściciel pojazdu nie zapomniał opłacić ubezpieczenia albo podatku drogowego. Oprócz tego oczywiście dobrze nam znane fotoradary i “suszarki”. Tu kolejna ważna różnica – po popełnieniu wykroczenia mandat otrzymamy bardzo szybko, o ile nasze dane w organie prowadzącym ewidencję pojazdów i kierowców (Driver and Vehicle Licensing Agency – DVLA)  są aktualne. Jeżeli nie są, działa ty tylko na niekorzyść sprawcy wykroczenia – ale postępowanie wykroczeniowe to temat na osobny wpis.

Mandat i punkty karne

W przypadku przekroczenia prędkości większego, niż opisane z lewej, sprawa musi trafić do sądu, który wymierza wyższą grzywnę oraz 3 lub 6 punktów karnych lub zawieszenie prawa jazdy na określony czas. Do tego dochodzą poszty postępowania.

Przyjechałem z Polski, przywykłem śmigać 80km/h na 50km/h, dwa razy do roku płaciłem 100PLN mandatu, co mnie czeka?

Czeka Cię, drogi czytelniku, drenaż kieszeni, a następnie życie bez prawa jazdy, przynajmniej przez pewien okres czasu.
Jak wspomniałem, postępowanie wykroczeniowe to dłuższa historia, ale na zachętę, a raczej dla zniechęcenia, przedstawię tu pewien szkic.

Przekroczenie prędkości o nie więcej niż 20mph (32km/h) w terenie zabudowanym albo nie więcej niż 26mph (42km/h) na autostradzie, może (ale nie musi) – podobnie jak w Polsce, zakończyć się na postępowaniu mandatowym. Minimalna wysokość grzywny w takim postępowaniu  to £100, a dodatkowo konto kierującego pojazdem za wykroczenie tego rodzaju obciążają 3 punkty karne. Punkty te widoczne są w rejestrze karnym przez 4 lata, natomiast sumują się punkty z ostatnich 3 lat. Po uzbieraniu 12 punktów karnych, uprawnienie do kierowania pojazdami mechanicznymi może zostać zawieszone. Krótko mówiąc, jadąc raz na kwartał 56km/h lub szybciej w terenie zabudowanym, w ciągu roku masz szansę stracić prawo jazdy oraz wspomóc budżet Policji kwotą nie mniejszą niż £400. Szanse na dobicie do 12 punktów są jednakże małe, bo już po pierwszych 3-6 punktach  korepetycji z odpowiedzialnego zachowania na drodze udziela ubezpieczyciel – podnosząc składkę za ubezpieczenie, a nierzadko również rynek pracy, gdzie czyste (tj. bez punktów karnych) prawo jazdy (clean driving licence) jest w cenie przy poszukiwaniu zatrudnienia związanego z prowadzeniem pojazdów (kierowca, konsultant, przedstawiciel handlowy itd.).

Wnioski stąd wyciągnąć można co najmniej dwa: (1) natężenie kowbojów drogowych niekoniecznie jest w UK inne (mniejsze) niż w Polsce, ale (2) nieuchronna i solidna kara z dużym prawdopodobieństwem spełnia swoją rolę, studząc zapędy tychże kowbojów.

Na koniec link do tutejszego prawa o ruchu drogowym – The Highway Code

PS. Piłka nożna. Kadra wygrała z Danią 3:2 po 3 golach Lewandowskiego i jednym samobóju Glika. Legia 18/10 będzie grać z Realem w fazie grupowej LM – decyzją UEFA przy pustych trybunach. Efektem ubocznym delikatna pyskówka udziałowców. W trakcie przerwy na kadrę Kolejorz pod stadionem postawił ważącą 130t (parowóz z tendrem) lokomotywę – odsłonięcie zaplanowano na 16/10 przed spotkaniem Lech-Wisła.

wml

Dodaj komentarz