Przerwa na kawę nr 2. Mielić czy nie mielić?

Mój urlop już dobiegł końca, rodzina wkrótce do mnie dołączy i wtedy postaramy się go podsumować. Po powrocie do naszego domu w Anglii czekało na mnie kilka “zaległych” paczek kawy z Pact coffee. Zamawiamy kawę zarówno mieloną jak i ziarnistą, a dlaczego – o tym poniżej.

Czy samodzielnie mielenie kawy daje jakieś korzyści?

Jak najbardziej, i to różnorodne, więc prawie każdy powinien znaleźć uzasadnienie pasujące do jego stylu bycia i picia kawy.

Po pierwsze: kawa świeżo zmielona po zaparzeniu lepiej smakuje i roztacza bardziej bogaty aromat. Nie ma tutaj żadnej magii, natychmiast po zmieleniu z kawy zaczynają uwalniać się substancje aromatyczne (co łatwo wyczuć w najbliższej okolicy). Jeżeli nie zaparzymy jej niezwłocznie, aromaty te wypełnią nasz dom, a nie filiżankę. Pakowanie próżniowe teoretycznie ma zapobiegać temu procesowi, ale przed zamknięciem opakowania przez producenta, a także po jego otwarciu przez nas kawa narażona jest na utratę aromatu. Kawowi puryści zalecają zmielenie odmierzonej porcji bezpośrednio przed zaparzeniem.

Po drugie: mieląc kawę samodzielnie można (i należy) dobrać grubość przemiału do sposobu zaparzania. Innej grubości wymaga kafetiera, innej mokka i ekspres kolbowy, a jeszcze innej – parzenie po turecku (i nie chodzi mi tutaj o polską zalewajkę). Do tego w ramach jednej techniki zaparzania nie ma jedynej słusznej grubości przemiału – wraz z innymi parametrami procesu (ciśnienie, temperatura, czas zaparzania itd) jest to zmienna, którą można regulować w celu uzyskania naparu o oczekiwanym charakterze.

Po trzecie: samodzielne mielenie kawy, to dodatkowa komplikacja, oddalająca nas od filiżanki kawy, ale z drugiej strony kolejny element swego rodzacju celebracji.

Po czwarte: ładny młynek może być eleganckim dodatkiem do kuchni

Czym mielić?

Bezdyskusyjnie młynkiem żarnowym. Zapomnijcie o szybkoobrotowych młynkach ze stalowym ostrzem, które królowały w naszych domach w czasach PRLu – wysoka temperatura ostrza prowadzi do tego, że kawa jest (powtórnie) palona w czasie mielenia, a do tego młynek taki nie nie daje żadnej kontroli nad grubością przemiału.

Oczywiście młynek rynków żarnowych, jak i innych kawowych akcesoriów, jest duży i każdy znajdzie coś dla siebie. Młynki z dozownikiem, młynki z bezstopniową regulacją grubości przemiału, młynki z fontanną itd. Dwie kluczowe grupy produktów to młynki napędzane siłą mięśni operatora – młynki ręczne, oraz młynki elektryczne. Ekspresy automatyczne częstokroć posiadają wbudowany młynek do kawy.

Nie zamierzam epatować młynkami z górnej półki, z żarnami z wieczystą gwarancją i pozłacanym logo, wskażę dwie budżetowe opcje, które cieszą się renomą niedrogich, ale solidnych urządzeń, od których warto zacząć swoją przygodę z kawą. Jeżeli zostaniecie fanatykami ,to zawsze możecie stary młynek sprzedać i kupić bardziej wypasiony model.

Hario MSS-1B – znany również jako Mini albo Slim – japoński młynek made in China, z napędem ręcznym i ceramicznymi żarnami. Mam, używam i bardzo go lubię, posiada regulację grubości przemiału, a pojemnik na zmieloną kawę mieści porcję wystarczająca do zaparzenia dwóch filiżanek (do 24g). Uchwyt jest zdejmowany, tak więc młynek można zapakować nawet  do damskiej torebki czy plecaka na górską wyprawę (razem z AeroPressem). Uwaga: instrukcja obsługi jest po japońsku oraz w języku obrazkowym (o ile potrzebujecie instrukcji do urządzenia, gdzie na jednym końcu należy sypać ziarna, na drugim wyciągać produkt zmielony, w międzyczasie kręcić korbką). Cena: około £20.

Bodum Bistro – duński młynek made in China z napędem elektrycznym i stożkowymi żarnami ze stali. Jest regulacja grubości przemiału, pojemnik na kawę w ziarnach i kawę zmieloną, ilość zmielonej kawy odmierza się regulując czas działania młynka. Dostępny jest w różnych kolorach. Cena: około £70.

Na koniec

Jestem nałogowym kawoszem, ale nie kawowym purystą. Zdarza mi się pić różne wynalazki, i nie będę ukrywał, kawę mieloną z paczki. W mojej opinii, kawa świeżo zmielona, zapakowana próżniowo i doręczona w dzień-dwa po zmieleniu, tak jak przychodzi do nas kawa z Pact coffee, jest jak najbardziej akceptowalna, ale trzeba zwrócić uwagę na jej właściwe przechowywanie, a najlepiej spożyć całą krótko po doręczeniu. Takie rozwiązanie skazuje nas na jedną grubość przemiału oraz, mimo wszystko, utratę walorów smakowych i zapachowych z każdym dniem. Kawa marketowa, która potrzebuje miesięcy, żeby pokonać drogę z od producenta do naszej kuchni, jest praktycznie bezwartościowa jeżeli kupowana w postaci zmielonej. Tutaj bezwzględnie warto stawiać na kawę ziarnistą i mielić samodzielnie. Ręczne zmielenie kawy na dwie filiżanki to kwestia 2-3 minut, w młynku elektrycznym kilkunastu sekund. Jeżeli często parzycie więcej niż dwie kawy w tym samym czasie – warto wziąć pod uwagę młynek elektryczny (albo trening mięśni ręki). Alternatywnie można zapraszać gości do samodzielnego zmielenia porcji kawy dla nich –  tak też czyni szanowna współredaktorka tego serwisu.

Piłka nożna

Legia aspirująca do LM przegrała z Górnikiem Łęczna a Lech Poznań aspirujący do I ligi wygrał z Cracovią. Legia jest dziewiąta w tabeli, a Lech piętnasty. Liderem zagłębie Lubin. W dwóch słowach: polska ekstraklasa.

wml

Dodaj komentarz